Obserwatorzy

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Woski Yankiee Candle

Witam Was Kochane... Jak Wam minęły Święta? 
Dzisiaj przychodzę do Was z moją opinią na temat wosków Yankiee Candle które są dosyć popularne i zachwalane jak i zarówno świeczki. Ja trochę się zastanawiałam nad ich zakupem i na początek wybrałam właśnie woski.
Trudno było mi wybrać konkretne zapachy ponieważ wybór jest ogromny. Zamawiałam je jeszcze przed świętami i bardziej chciałam iść w charakterze świątęcznym i zamówić coś z cynamonem aby pięknie pachniało przy wigilijnym stole. Ostatecznie wybrałam coś bardziej bezpiecznego ponieważ mój mąż nie znosi cynamonu a więc zlitowałam się:P. Wiele ostatnio szumu w internecie na temat tych wosków, świec jednak trudno było mi uwierzyć że zapachy mogą być aż tak intensywne . Zmieniłam zdanie już po odpaleniu pierwszego wosku. Zapach rozprzestrzenia się w całym mieszkaniu w ciągu 7-10 minut i po prostu z pośród wszystkiego wybija się na pierwszy plan. Zapachy są cudowne i pachną tak ''pawdziwie'',dosłownie przypominają to co znajduje się na obrazkach... Natomiast wystarczy naprawdę 20 minut  żeby uzyskać fajny klimacik. Im dłużej woski się palą tym zapach w mieszkaniu jest intensywniejszy co przy niektórych silniejszych zapachach może wręcz przeszkadzać.
1. Baby Powder - Przepiękny zapach przypominający jak sama nazwa wskazuje puder dziecięcy. Zapach jest przeuroczy i wprowadza taką ciepłą atmosferę nawet w najbardziej szary ponury dzień.
2. Fluffy Towels - Ten zapach zdecydowanie przypomina mi świeże pranie. Uwielbiam zapach świeżej pościeli który unosi się po sypialni i taki właśnie klimat oddaje ten wosk.
3. True Rose - Prawdziwa róża to mój zapach z dzieciństwa. Mój dziadek miał wiele krzaków czerwonych róż na działce które bardzo pielęgnował.Uwielbiałam je. Za każdym razem kiedy odpalam ten wosk, powracają wspomnienia.
4. Bahama Breeze - Ten zapach przebija wszystkie intensywnością ,jest ładny przez pierwszą chwilę ale już po kilku minutach wydaje się zbyt drażniący. Nie jest może bardzo ciężki ,ale czuje się nieprzyjemne uczucie drapania w nosie. Zapach jest taki wręcz bardzo solny z odrobiną słodkiego alkoholu.

Ogólnie jestem bardzo zadowolona z zakupu i na pewno sięgnę po nie nie raz. Każdy wosk możemy podzielić na wiele części z czego są bardzo wydajne.
A wy już znalazłyście swoje ulubione świeczki?

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Moje ''BESTY'' w pielęgnacji.

Cześć Dziewczyny.
Dzisiaj przychodzę do Was z moimi ulubionymi produktami do pielęgnacji. Jak już wiecie ,uwielbiam testować nowe kosmetyki natomiast zgodzicie się pewnie ze mną że kiedy trafiacie na swoją perełkę to zostaje ona z Wami na dłużej. U mnie mimo tego iż ciągle wiele produktów przechodzi przez moje ręce i zalega na półkach to u siebie właśnie kilka takich perełek znalazłam których używam niezmiennie. Produkty o których dzisiaj powiem są ze mną już od dawna i kiedy je wykańczam to zaraz biegnę po kolejny zapas:). Te produkty są niezastąpione w mojej pielęgnacji i wiem że zostanę przy nich jeszcze bardzo długo.
Dodam że szczególną poprawę zauważyłam po tych produktach do mojej cery. Od kilku tygodni nie wiem co to jest zaskórnik.
1. 

Vichy Nutriextra kremowy żel pod prysznic 200 ml 

Opis:  

Vichy Nutriextra to gama produktów o działaniu pielęgnacyjno - odżywczo - regenerującym. Krem dokąpieli przeznaczony jest dla skóry suchej i bardzo suchej. Formuła kremu została wzbogacona o składniki odżywcze i nawilżające. Nawilża skórę bezpośrednio pod prysznicem i pozostawia ją komfortową aż do wieczora.Kwiatowa i lekka podstawa zapachu zapewnia mu świeżość podczas kontaktu ze skórą, przemieniając rutynę pielęgnacyjną w chwilę przyjemności.

Sposób użycia:
Do codziennego stosowania pod prysznicem i do kąpieli.
W razie kontaktu z oczami natychmiast przepłukać je wodą.


Moja opinia:
Od dziecka mam skórę alergiczną i atopową. Ten żel świetnie się u mnie sprawdza szczególnie w okresie grzewczym kiedy moja skóra jest bardziej wrażliwa. Wspaniale odświeża, delikatnie myje, koi. Po wyjściu z wanny nie ma efektu przesuszenia tylko czuje się komfort na skórze który nawet trudno mi opisać. Czuje się jak małe dziecko:D. Świąd który doskwierał mi w tym sezonie w obrębie łokci, ustąpił. Żel cudownie pachnie kwiatami, bardzo przypomina mi ten zapach z C True ''flower''... Cudowny. Dla mnie jest to produkt nr.1 do mycia ciała.

2.

Nivea, Aqua Effect, Tonik matujący 

Dokładnie oczyszcza skórę bez jej wysuszania, pozostawiając ją odświeżoną, nawilżoną i matową. Wzbogacony w algi i Hydra IQ.Przeznaczony dla cery mieszanej i tłustej. 

Moja opinia:

Moja cera jest dość wrażliwa i nie lubię traktować jej silnymi kosmetykami szczególnie tymi które lubią wysuszać. Ten tonik jest bardzo delikatny i używam go zawsze w celu przywrócenia naturalnego pH przed nałożeniem maski czy kremu. Ma delikatny zapach który uwielbiam. Ogólnie uważam że większość produktów Nivea wspaniale pachnie. Bardzo dobrze mi służy i polecam go do wrażliwych cer.
 
3.
 

Avon, Clearskin, Pore Penetrating, Black Mineral Mask (Maseczka głęboko oczyszczająca pory)

Maseczka głęboko oczyszczająca pory zawiera mieszankę glinek mineralnych, które jak magnes przyciągają nadmiar sebum, oczyszczając i odblokowując pory. Zapewnia chłodzący efekt. Pozostawia gładką i oczyszczoną skórę. Odpowiednia dla każdego rodzaju cery. Nie powoduje powstawania zaskórników. Testowana dermatologicznie.  

Moja opinia:

Ta maseczka w 100% podbiła moje serducho. Efekt oczyszczenia i odblokowania naprawdę się potwierdza w codzienności. Pory są oczyszczone i odblokowane. Po nałożeniu na początku zdziwił mnie proces jej zasychania. Ogólnie nie mam widocznych porów a po aplikacji tej maseczki byłam wykropkowana jak kiwi. Maseczka dogłębnie powchodziła w moje pory na całej twarzy przy czym efekt oczyszczenia daje na prawdę porządny. Maseczka też zawiera kwas salicylowy co pozwala zasuszyć jakieś drobne zmiany. Zauważyłam też po każdym jej użyciu że skóra jest jaśniejsza i przebarwienia bledsze. Dla mnie naprawdę super. Jedyną wadą może być to że ciężko ją zmyć, jednak efekt jaki uzyskuje dzięki niej mi to rekompensuje.

 4.

JADWIGA - PAPKA DO CERY TRĄDZIKOWEJ 30 ml


Papka jest produktem naturalnym, dermo kosmetykiem
  • będącym specyficzną kompozycją składników pielęgnacyjnych i leczniczych
    normalizującą funkcje skóry z problemami
    wieku dojrzewania, cer tłustych i trądzikowych, z zaskórniakami oraz wypryskami.

    Dzięki obecności
    kaolinu bogatego w minerały absorbuje nadmiar tłuszczu z porów skóry.
    Ze względu na zawartość
    aluminium, tlenków cynku i wielu innych cennych składników mineralnych
    ma właściwości zabliźniające, kojące i ściągające oraz normalizujące
    wydzielanie sebum.

    Unikatowo dobrany skład (m.in.
    tlenek cynku, kamfora, minerały, liczne mikro i makro elementy)
    powoduje
    szybkie i niebywałe efekty w likwidacji trądziku młodzieńczego.

    Papka to preparat
    aktywnie antybakteryjny, działa kojąco, nie podrażnia skóry,
    leczy miejsca dotknięte chorobą bez uszkadzania ochronnej bariery hydro – lipidowej naskórka.
    Papkę cechuje
    niebywałe szybkie i efektywne działanie w kuracji leczenia trądziku młodzieńczego.

    Już po
    kilkudniowej kuracji cera jest wyleczona,
    działanie Papki
    potwierdzono badaniami klinicznymi!

    Specyfik
    nie podrażnia ani nie uczula skóry.
    Nie zawiera
    sztucznych konserwantów, zagęszczaczy, perfum i barwników.


Działanie:


- leczy trądzik

- preparat aktywnie antybakteryjny
- nie drażni i nie uczula
- intensywnie odtłuszcza cerę
- powoduje zwężenie nadmiernie rozszerzonych ujść gruczołów łojowych
- redukuje wydzielanie sebum
- działa przeciwzapalnie
- koji
- leczy mikro uszkodzenia skóry
- zapobiega i redukuje blizny potrądzikowe
- remineralizuje naskórek
- zmniejsza przebarwienia i blizny potrądzikowe
- aktywnie przeciwdziała powstawaniu wyprysków oraz zaskórniaków
Moja opinia:
Mogę z czystym sumieniem powiedzieć że to cudo wyleczyło mój trądzik. Niby papka jest na trądzik młodzieńczy to jednak poradziła też sobie z problemem u mnie. Najlepiej sprawdza się ona po oczyszczaniu manualnym. Efekty są cudowne. Fakt trądzik nie ustąpił z dnia na dzień i na to nawet nie liczyłam. Szczerze to wątpiłam czy w ogóle jakaś poprawa będzie ale z tygodnia na tydzień było coraz lepiej. Powychodziło mi jeszcze to co zaczopowane było w skórze czego również pozbyłam się manualnie. I po dwóch miesiącach mogę powiedzieć że problemu nie ma. Praca gruczołów się ustabilizowała dodatkowo właśnie używam tych produktów które również świetnie się spisują i wszystko razem podtrzymuje efekt. Raz na tydzień dodatkowo zrobię sobie jakiś zabieg w szkole i jest super. Dodam tylko że nie korzystam na co dzień z produktów profesjonalnych dla tego iż zawierają ona bardzo dużo silnych składników aktywnych czego moja cera by nie zniosła.  A tą papkę naprawdę Wam polecam. Ten produkt odmienił moje życie. SERIO!
5. 
Krem ochronno-naprawczy na dzień SPF 30 E-Defence.
Niweluje skutki uszkodzeń, których twoja skóra doświadczała przez lata. Zmniejsza widoczność zarówno płytkich , jak i głębokich zmarszczek oraz przebarwień posłonecznych. Sprawia, że skóra wygląda młodziej i zdrowiej. Stosowany wraz z pielęgnacją odżywczo-naprawczą na noc z serii E-Defence zapewnia 24-godzinną ochronę i odżywienie. E-Defence, nasza najbardziej wszechstronna pielęgnacja skóry, chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych i naprawia powstałe oznaki starzenia. Zapewnia skórze intensywne odżywienie. Skuteczność potwierdzona klinicznie : skóra 100% badanych kobiet wygląda zdrowiej. Seria E-Defence została wzbogacona opracowanymi przez naszych ekspertów zaawansowanymi przeciwutleniaczami, dostępnym wyłącznie w Avon kompleksem SmartRepair™ oraz cennymi składnikami odżywczymi. Tworzy niewidzialną barieręochronną, by ustrzeć skórę przed szkodliwym działaniem czynników środowiskowych, które mogę przyśpieszać jej starzenie. Wspomaga naprawę uszkodzeń skóry, które już powstały, jednocześnie dogłębnie ją odżywiając.
Moja opinia:
Znalezienie dla mnie idealnego kremu to nie lada wyzwanie. Często mnie coś uczula, zapycha, wiele razy miewałam problem z prosakami. Ostatnio używałam kremu z Vichy na uregulowanie pracy gruczołów z kwasami ten Tri Active jednak postanowiłam teraz sięgnąć po coś lekkiego, beztłuszczowego. Chciałam zobaczyć jak tym razem po kuracji zareaguje moja cera i czy sobie poradzi? Wcześniej już miałam dwa kremy z serii Anev i byłam zadowolona, nie mniej jednak brałam pod uwagę fakt że używałam ich wcześniej kiedy jeszcze z moją cerą było wszystko ok. A wiec stwierdziłam że właśnie ten będzie dla mnie najdelikatniejszy i najlżejszy. Przez pierwsze dni obserwowałam moją buzię i doszukiwałam się zmian typu krostki itp. Nic takiego jednak nie zauważyłam. Krem z moją buzią bardzo się polubił i nie wyobrażam sobie dnia bez niego. Krem wspaniale nawilża nie pozostawiając tłustej warstwy, skóra wręcz go wypija i buzia jest bardzo gładziutka jak aksamit. Krem rozjaśnia przebarwienia, zawiera SPF 30, znakomicie nadaje się pod podkład i co najważniejsze podtrzymuje efekt kuracji papką. Nie mam już nowych niespodzianek na twarzy:).
 
Usuwa zanieczyszczenia i nadmiar sebum. Dogłębnie odblokowuje pory. Nie zawiera mydła. Hypoalergiczny. Testowany na skórze wrażliwej.
Wskazania: zaskorniki, rozszerzone pory, błyszczenie, zaczerwienienia, nawracajace niedoskonałości. 
 
7.
 Żel przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry tłustej, mieszanej oraz trądzikowej. Może być stosowany przez Panów jako pianka do golenia, przy zapaleniu mieszków włosowych.
Zawiera kompleks Fluidactiv normalizujący jakość sebum. Ogranicza ilość wydzielanego łoju. Działa antybakteryjnie nie wysuszając skóry (siarczan miedzi i cynku). Oczyszcza skórę. Nie zawiera mydła, bardzo dobrze tolerowany. Nie wysusza skóry.
Moja opinia:
Żele Vichy i Bioderma. Dla mnie są to absolutnie produkty których nie da się u mnie żadnym innym zastąpić. Moja cera nie lubi oczyszczania jej wacikami , nie lubi też nic co zawiera cząsteczki tłuszczy więc nawet płyny micelarne u mnie odpadają. Ale dosyć niedawno do tego doszłam. Jeden i drugi wspaniale oczyszcza makijaż (podkład, kredkę, tusz, cienie). W zupełności zastępuję mleczka i różnorakie płyny z resztą uważam że tak naprawdę inne produkty to mogą się schować. Nawet Katosu je uwielbia i właśnie nasze oczyszczanie cery jest identyczne. Żelem po prostu myje całą twarz, zamykam oczy aby produkt się do nich nie przedostał i spłukuje wodą. Dla mnie to najlepsza , najszybsza i najdokładniejsza forma. Żele też służą cerom z problemami więc dla mnie to podwójna korzyść:). 
8.

Garnier Naturalna Pielęgnacja [Ultra Doux], Odżywka do włosów zniszczonych `Awokado i masło karité` 

Odżywka do włosów zniszczonych z nowej linii Garniera `Naturalna Pielęgnacja` wzbogacona ekstraktami z olejku z awokado i masłem karité. Producent obiecuje że włosy po użyciu odzywki będą łatwiejsze w rozczesywaniu, odzywione, niewiarygodnie miękkie i błyszczące. Odżywka ma gładką i kremową konsystencję, która nie obciąża włosów. 

Moja opinia:

Od razu powiem że odżywkę kupiłam za namową wielu blogerek i dobrze że się posłuchałam. Odżywka ma bardzo bogatą gęstą konsystencję , w 100% zachowuje się jak profesjonalny produkt. Nie obciąża włosów, nawilża je, włosy są gładziutkie i mięciutkie w dotyku jak po wizycie w ekskluzywnym salonie. W dodatku ta cena:). Jest to zdecydowanie moja ulubiona odżywka po która często będę sięgała.

 

  Nie pisałam tutaj o balsamach do ciała czy mleczkach, dużo produktów ważnych w pielęgnacji pominęłam ale to tylko dlatego iż zawsze te produkty się u mnie zmieniają. Dzisiejszy post poświęciłam produktom bez których ciężko byłoby mi już przetrwać;)

A wy jakie macie ulubione produkty których nie zamierzacie zmieniać?

 

 

A już niebawem ulubiona kolorówka:)

wtorek, 10 grudnia 2013

Podkład Oriflame Ever Lasting.

Cześć Dziewczyny.
Jak już wcześniej Was informowałam miałam przyjemność przetestowania kosmetyków z ORIFLAME od Pani Kasi.
Natomiast zamiast krótko napisać o każdym produkcie postanowiłam jednak dokładnie opisać każdy z nich. Dzisiaj powiem Wam trochę o podkładzie Ever Lasting.
Na pierwszy rzut oka produkt prezentuje się bardzo fajnie, buteleczka jest plastikowa z pompką co ułatwia higieniczną aplikację. Znajdziemy tu 30ml podkładu. Kolor idealnie pasuje do odcienia mojej skóry. Podczas pierwszej aplikacji użyłam go na szybko. Jechałam bardzo wcześnie do szkoły kiedy było jeszcze ciemno. Aplikowałam go zwilżonym pędzlem Hakuro h50s i wydawało mi się że jest wszystko ok i że wykończenie jest dość naturalne. Później w szkole na pracowniach robiłyśmy demakijaż do zabiegów więc nie miałam wtedy możliwości aby zobaczyć jak zachowuje się podkład. Kolejny raz użyłam go na koleżance i pierwszy raz miałam taki problem z aplikacją podkładu. Miałam wrażenie że zaraz spłynie bo nie chciał w ogóle trzymać się struktury skóry. Kiedy się już namęczyłam i go jakoś zaaplikowałam zauważyłam iż ma strasznie pudrowe i sztuczne wykończenie. Dodaje późno tą recenzje bo naprawdę dawałam mu wiele szans i miałam nadzieje że jednak w końcu się polubimy. Konsystencja jest kremowa natomiast podczas aplikacji zamienia się w dziwną emulsję z którą wcale łatwo się nie pracuje, uwidacznia pory i tworzy jakby siateczkę na twarzy co fajnie nie wygląda (trzeba natomiast bardzo blisko się przyjrzeć ale jednak).
Jeżeli chodzi o krycie to też nie jest rewelacyjne w dodatku ta maska. Podkład nie zakrywa niedoskonałości nawet tych drobnych. Wiem że moja opinia jest bardzo surowa ,ale podkład u mnie w makijażu jest bardzo ważną rzeczą bo to przecież na twarz ludzie nam patrzą. Wykończenie ma matowo satynowe.
Podsumowując : Podkład ładnie pachnie i fajnie że ma pompkę. Niestety dość sztucznie wygląda a w dodatku nie kryje tak jak powinien to robić przyzwoity podkład, nie można budować nim krycia. Nakładałam go na nawilżoną twarz, na bazę i też bez. W żadnym wypadku nie spisał się tak jak oczekiwałam. Tak jak mówiłam sprawdzałam go też u innych i pracowało mi się na nim wtedy jeszcze gorzej. Nie chcę tutaj robić żadnej anty reklamy bo to moja opinia, komuś może taki efekt się podobać. Ale takie są moje doświadczenia z tym produktem i chcę być autentyczna w tym co pisze. Ja akurat bardzo jestem surowa jeżeli chodzi o podkłady i żaden oprócz Astora, Revlona, Dermacolu nie jest w stanie sprostać moim oczekiwaniom. Przez moje ręce często przechodzi wiele podkładów ale mam już swoje perełki i chyba przyzwyczajenie robi swoje.
Kolejne produkty natomiast bardzo mi się spodobały i już jutro pojawi się recenzja:) 
A Wy go macie? Jak u Was się spisał? 

Jeśli chcesz kupić kosmetyki Oriflame załóż sobie konto na www.KlubOri.pl
Nie musisz być konsultantką, by kupować produkty 23% taniej przez internet! Wystarczy zostać klientem VIP!

środa, 4 grudnia 2013

Pomadki Rimmel Apocalips.

Cześć Dziewczyny!
Dzisiaj przychodzę do Was z super trwałymi pomadkami od RIMMEL.
Pomadki Apocalips pewnie już przez wiele z Was są znane ,dzisiaj napiszę co ja o nich sądzę:).
A więc zacznę od tego ,że kiedy obejrzałam filmik u Karoliny Stylizacje z testem na żywo tych pomadek to byłam zachwycona. Zakochałam się szczególnie w kolorku stellar. Jego pigmentacja jest fenomenalna.
Pomadki mają świetną konsystencję, bardzo długo utrzymują się na ustach, przyjemnie się je aplikuje, zjadają się równomiernie,nie wysuszają ust, nie podkreślają suchych skórek,nie tworzy smug co jet bardzo ważne. Trzeba jednak zwrócić uwagę że oprócz różnicy w kolorach ,różnią je też detale. Znajdziemy tutaj te z drobinkami jak i bez. Ja zdecydowałam się na kolorki 201 i 501.
Kolorek 201- zawiera drobinki ,natomiast nie są one nachalne. Mieni się w świetle sztucznym natomiast w dziennym wygląda bardzo naturalnie a drobinki są niezauważalne . Uwielbiam tą pomadkę używać na co dzień czy też do szkoły... jest dosyć wyrazista ale stonowana co daje jej uniwersalność.
Stellar 501- Jest czerwienią wpadającą w pomarańczowe tony ,uwielbiam to w produktach do ust, nie zawiera żadnych drobinek. Ten kolor ożywi każdy makijaż, wystarczy tylko wytuszować rzęsy a pomadka zrobi całą resztę:). Kolor jest bardzo nasycony i sprawia że usta wydają się większe.
Tak wygląda stellar 35 minut po aplikacji:).
Moim zdaniem są to naprawdę produkty godne polecenia.

A wy już je macie? Lubicie?

Ostatnio też się jaram piosenką Akona w w stylu Hindi...
Lubicie takie klimaty? Ja mogłabym na okrągło oglądać filmy ich produkcji;)

środa, 27 listopada 2013

Super odkrycie do brwi od Maybelline

Cześć Dziewczyny!
Ostatnio dość głośno jest o cieniach z Maybelline Color Tattoo a szczególnie o jednym niepozornym cudeńku. Z racji tego iż jestem na wyczerpaniu mojego produktu do brwi zaczęłam szukać czegoś fajnego co polecacie na blogach. Trafiłam właśnie na wiele postów z kolorem 40 permanent taupe. Efekty tak mi się spodobały że postanowiłam go kupić:).
W słoiczku cień wydaje się jaśniutki i niby niepozorny. Jednak ma bardzo fajną pigmentację i intensywność koloru można budować. Jest matowy i tym się różni od swoich braci. Najbardziej urzekło mnie to iż kolor wpada w szarość a nie w rudy jak większość produktów do brwi i dzięki temu wygląda naturalnie.

Cień jest kremowy, bardzo łatwo się go aplikuje, ujarzmia włoski, nie ściera się w ciągu dnia, przez cały dzień wygląda tak jak zaraz po aplikacji. Jest to mój numer jeden i wystarczy mi go na wieki;). Niestety aparat oszukał efekt i wyszło to trochę sztucznie:(. W kolejnych makijażach pokażę Wam jak naturalnie wyglądają brwi z tym produktem:).

A wy już znalazłyście swój ulubiony produkt do brwi?:)

niedziela, 24 listopada 2013

Koncert charytatywny i my w akcji:) + MAKIJAŻ

Witam Was Kochane.
Wczoraj miałam przyjemność uczestniczyć na Charytatywnym koncercie dla wsparcia Stowarzyszenia Pomocy Osobom Przewlekle Chorym "Dar Serca" który odbył się w salach Sztumskiego Centrum Kultury.
Charytatywny koncert "Daru Serca" stanowił również podsumowanie znanej akcji "Pola Nadziei". Do SCK zaproszeni zostali wolontariusze, działacze stowarzyszenia, sympatycy i osoby związane ze stowarzyszeniem, licznie pojawiła się też młodzież razem z rodzicami. Sala widowiskowa wypełniła się publicznością. Równocześnie trwała loteria fantowa przygotowana przez naszą szkołę ''Medyk'', można też było zrobić makijaż czy pomalować paznokcie. Dochód przeznaczony został w całości na rzecz Stowarzyszenia. Wystąpiły zespoły dziecięce, "Czerninianki" z Czernina, zespół wokalno-instrumentalny z Dzierzgonia - by wymienić tylko niektórych wykonawców. W salach SCK można było też zapoznać się szczegółowo z pracą stowarzyszenia "Dar Serca", napić się kawy i zjeść wyborne ciasto.

A więc ja wraz z koleżanką z klasy Martą miałyśmy przyjemność wykonywać makijaże. A oto króciutka relacja;)

Marta w akcji:)


Ja w swoim żywiole:)








Jeden z makijaży jaki wykonałam:) Oczywiście wspaniałe kolorki na życzenie Pani:)

Jakie to szczęście móc robić w życiu to co się kocha i być wspieranym przez innych. Szkoła otworzyła mi furtkę i zamierzam rozwijać się dalej:). Miło kiedy ktoś docenia Twoją pasję i pozwala się wykazać:).

sobota, 23 listopada 2013

Makijaż Dla Kasi

Witam Kochane...
Tak jak obiecałam wczoraj, dzisiaj wrzucam drugi makijaż z  pokazu w dniu przedsiębiorczości. Tym razem w roli głównej fiolety.



Makijaż wykonałam paletką sleek Vintage... Uwielbiam te kolorki:)
A jak się Wam podoba?

piątek, 22 listopada 2013

Makijażyk dla Pauliny

Witam Was Kochane...
Wczoraj był dzień Przedsiębiorczości i miałyśmy okazję z dziewczynami się wykazać na pokazie w Kino/Teatr Sztum.
Ja przygotowałam dwa makijaże i pokażę Wam dzisiaj jeden z nich...


Kolorki specjalnie dobrałam do urody ,koloru włosów i karnacji... Jest to dość lekki makijaż nadający się idealnie na dzień:). Mam nadzieję że Wam się podoba:) Jutro pokażę Wam kolejny:)

wtorek, 19 listopada 2013

Testowanie z Oriflame

Witam Was Kochane!
Dzisiaj przychodzę do Was z produktami firmy Oriflame jakie dostałam do przetestowania od Pani Katarzyny Marciniuk... Jestem wdzięczna za taką możliwość i już niedługo będziecie mogli poznać moją opinię na temat tych produktów.
A więc do przetestowania dostałam:
Podkład Everlasting
Bazę pod makijaż Giordani GOLD dla cery suchej i normalnej
Podkręcający tusz do rzęs Master Curl
Eyeliner w żelu

Te produkty wyglądają naprawdę zachęcająco:).


Jeśli chcesz kupić kosmetyki Oriflame załóż sobie konto na www.KlubOri.pl
Nie musisz być konsultantką, by kupować produkty 23% taniej przez internet! Wystarczy zostać klientem VIP!

Powiedzcie mi czy lubicie kosmetyki tej firmy i jakie polecacie najbardziej:)

wtorek, 12 listopada 2013

Wspaniłe właściwości lecznicze SREBRA KOLOIDALNEGO (Trądzik i nietylko).

Witam Was Moje Drogie!
Miałam dzisiaj wykonać dla Was makijaż Andrzejkowy jednak przez wzgląd na to iż jestem świeżo po manualnym oczyszczaniu twarzy malowanie muszę troszkę przełożyć. Wyglądam jakby napadło mnie stado os i pewnie nawet retusz by tu nie pomógł. Z resztą warto dać cerze się zregenerować.

A więc przechodząc już do tematu to przychodzę dzisiaj do Was ze wspaniałym środkiem jakim jest srebro koloidalne.
Zacznę może najpierw od tego ,że po porodzie zaczęłam mieć straszne problemy z gardłem. Nie było to tylko na zasadzie częstych przeziębień ,ale stan zapalny utrzymywał się regularnie bardzo bardzo długo wtedy kiedy zupełnie nic mi innego nie dolegało.  Było to strasznie męczące. Zrobiłam wtedy wiele badań, odwiedziłam bardzo dobrych lekarzy, brałam szczepionki jednak problem nadal był! W dodatku migdały nie były powiększone i nie kwalifikowały się w ogóle do usunięcia. Lekarze zgłupieli bo nie mogli znaleźć przyczyny. W pewnym momencie byłam już tak zdesperowana ,że zaczęłam szukać pomocy na forach. Po wielu polecanych specyfikach które nie przyniosły poprawy trafiłam w końcu na srebro. Bardzo zainteresowałam się jego temat ,zamówiłam w aptece i postanowiłam wypróbować. Na początku sobie wmawiałam ,że wiele robi moja psychika bo problem po zażywaniu srebra zaczął ustępować po bardzo szybkim czasie. Po kilku dniach miałam mały nawrót ,ale dalej stosowałam kuracje. Po trzech miesiącach ból już nie powrócił i sreberko odstawiłam. Naprawdę jestem zadowolona z kuracji bo teraz ból gardła towarzyszy mi dwa razy do roku przy przeziębieniach  które również dopadają mnie już bardo rzadko. Podsumowując :ból 24/24h przez 7 miesięcy a dwa razy do roku przy chorobie to jest naprawdę rewelacja. A ogólnie czym problem był spowodowany to do dziś nie wiem...?
Kolejny problem pojawił się rok temu a mianowicie mowa tu o zmianach trądzikowych na mojej buzi. Problem pojawiał się i znikał i tak w kółko! Poddawałam się kuracjom antybiotykowym i wypróbowałam już chyba wszystko co tylko było możliwe. Oczywiście dalej stan mojej cery był niestabilny. Raz miałam czyściutką cerę a kolejnym razem miałam pełno ropnych grudek. Zdrowa dieta oraz odstawienie wszystkiego co sprzyja takim zmianom nie wiem czy miały w ogóle jakiś wpływ. Oczywiście widziałam zmiany w kondycji włosów, paznokci czy też skóry ,na ciele ,natomiast wykwity na buzi dalej się pojawiały. Z resztą każdy kto ma trądzik wie ,że to wojna z wiatrakami. Do tego po pójściu do szkoły kosmetycznej, po wielu zabiegach ,masażach problem się pogłębił.Przypomniałam sobie wtedy o sreberku że właśnie można go też stosować na trądzik oraz inne problemy skórne. Zaczęłam znowu je zażywać ale też wcierać w twarz. W pierwszych dniach skóra zaczęła produkować jakby więcej łoju jednak po czasie się to uregulowało. Cera była świetnie zmatowiona i zaczęło się wszystko ładnie goić. Połączyłam to z profesjonalnym manualnym oczyszczaniem ,które można wykonać u kosmetyczki i zauważyłam ogromną poprawę. Oczywiście osoby które miały od wczesnych lat trądzik już zawsze będą miały do niego skłonność ja natomiast nie wiem na jakim etapie jestem ponieważ problem pojawił się w 24 roku życia i mam nadzieje że się z nim uporam. Pomału ale do celu:)

Więcej informacji na temat srebra koloidalnego:
 
Doskonałe dla osób niechętnie stosujących antybiotyki lub uczulonych na ich działanie.
Ag 100, zwane naturalnym antybiotykiem, zawiera srebro najwyższej czystości (99,999%). Zabija 650 szczepów bakterii oraz wirusy i grzyby. Unikalne właściwości koloidu srebra sprawiają, że chorobotwórcze mikroorganizmy nie potrafią rozwinąć odporności na działanie cząsteczek srebra, tak jak dzieje się to w przypadku antybiotyku. W przeciwieństwie do antybiotyków Srebro koloidalne nie niszczy dobroczynnej flory bakteryjnej. Nie stwierdzono aby chorobotwórcze mikroorganizmy uodporniły się na jego działanie. Preparat wspomaga leczenie przeziębień, kataru, kaszlu, grypy, anginy, zapalenia gardła, zatok, oskrzeli, płuc i innych infekcji bakteryjnych. To jedyny w Polsce preparat na bazie koloidu srebra, dopuszczony do sprzedaży w aptekach.
Jak działa srebro koloidalne
Zaobserwowano, że samo wyszukuje zarazki w organizmie, przyciąga je swym dodatnim ładunkiem i niszczy niezbędne im do życia enzymy. Beztlenowe bakterie i wirusy utlenia, czyli spala. Z tego powodu nazywane jest srebrnym pociskiem. Srebro koloidalne ochrania również układ odpornościowy i pomaga mu się zregenerować. Jednocześnie samo tworzy w naszym ciele układ obronny, skuteczny przeciwko chorobotwórczym organizmom. Dodatkowo Srebro koloidalne oczyszcza organizm z martwych ciał mikrobów i wydalanych przez nie toksyn. Pomaga uregulować trawienie, łagodzi infekcje skóry i goi zakażone rany. Działając w ten sposób srebro koloidalne okazuje się być bardziej skuteczne, niż zwykłe antybiotyki. Możemy go stosować, gdy cierpimy na przeziębienie, grypę, katar, kaszel, zapalenie gardła, zapalenie zatok, oskrzeli i płuc, ciężki oddech spowodowany śluzem zalegającym w oskrzelach. Srebro koloidalne wspomaga leczenie anginy, radzi sobie z coraz bardziej powszechnymi grzybicami i drożdżycami, jak drożdżyca pochwy i wałów paznokciowych, skóry, paznokci, stóp, dłoni czy pleśniawki jamy ustnej. Srebro koloidalne pomaga też goić rany na ciele, oparzenia, odmrożenia. Niszczy bakterie, a jednocześnie bardzo przyspiesza regenerację uszkodzonego naskórka tak, że podczas gojenia nie pozostają blizny. Srebro koloidalne poleca się też osobom osłabionym, często chorującym oraz cierpiącym na chroniczne zmęczenie. Niektóre osoby przyjmując tylko jedną łyżeczkę tego naturalnego preparatu dziennie czują nagły przypływ sił, zauważają też poprawę trawienia i całej przemiany materii. Wiele osób potwierdza też, że srebro koloidalne podnosi jasność i bystrość myślenia.
Stosowanie:
Ag100. Srebro Koloidalne można przyjmować wewnętrznie, stosować zewnętrznie na skórę, używać do płukania gardła, jamy ustnej, zatok, irygacji pochwy oraz jako składnik lewatywy.
Wewnętrznie
– profilaktycznie: do 1 łyżeczki dziennie (ok. 5 ml); – przy przeziębieniach, infekcjach i grypie: cztery razy dziennie 1 łyżeczka (4×5 ml); – przy schorzeniach przewlekłych: dwa razy dziennie 1 łyżeczka (2×5 ml); – dla podniesienia witalności: do 6 łyżeczek dziennie (do 30 ml).
Ag100. Srebro Koloidalne można stosować wewnętrznie przez 2 miesiące. Po upływie tego czasu zaleca się zrobić kilkutygodniową przerwę.
Zewnętrznie
Ag100. Srebro Koloidalne stosuje się przez nanoszenie preparatu bezpośrednio na skórę przy pomocy okładów (wyjałowiona gaza nasączona Ag100. Srebrem Koloidalnym), rozpylacza (sprayu) lub po prostu polewając zmienione miejsce na skórze kilka razy dziennie. UWAGA! Nie wystawiać miejsc przemywanych Ag100. Srebrem Koloidalnym na bezpośrednie działanie promieni słonecznych.
 Można również kupić tonik który wtedy nadaje się tylko i wyłącznie do stosowania na skórę.

Mam nadzieję ,że post Wam się przyda:).

wtorek, 5 listopada 2013

Moja wersja klasycznego makijażu.

Cześć Kochane!
Na dzisiaj przygotowałam dla Was taka moją wersję klasycznego, bardzo szybkiego i łatwego makijażu w którym czuję się najlepiej:).


 Użyłam:
Krem nawilżający Eveline
Podkład Revlon Colorstay
Korektor Flormar
Brązer MUA
Pomadka sleek + błyszczyk Essence
Baza pod cienie Avon
Paletka sleek oh so special
Mam nadzieję że makijaż przypadnie Wam do gustu:)

poniedziałek, 4 listopada 2013

I Love Ziaja

Cześć Dziewczyny!

Przychodzę dzisiaj do Was z moimi ulubionymi produktami marki Ziaja.
Co prawda nie posiadam z tej firmy wszystkich produktów, bo jak już same się przekonałyście to każda marka ma kilka perełek jak i też swoich bubli. Ja chcę się podzielić z Wami moją opinią na temat tych produktów ,które podbiły moje serce <3 .
 
Pierwszymi moimi odkryciami były cudowne anty-perspiranty.
Anty-perspirant w kremie soft
-dwukierunkowe działanie przeciw poceniu
-działanie antyhydrotyczne
-Skutecznie ogranicza wydzielanie potu
-dzia
łanie deodoryzują
ce
-Neutralizuje zapach potu i zapewnia d
ługotrwałe uczucie świeżoś
ci.
-
Łagodny dla skóry. -Bez konserwantów. -Bezalergenowa ilość
kompozycji zapachowej.
-Nie zawiera parabenów, alkoholu i barwników. -Nie pozostawia
śladów na ubraniu.
 
Najlepszy anty-perspirant jaki w swoim życiu miałam. Dzięki niemu czuje się komfortowo przez cały dzień. Nigdy mnie nie zawiódł.
 

Anty-perspirant bloker

-regulator pocenia
działanie blokujące: Skutecznie redukuje nadmierne pocenie. Ogranicza wydzielanie potu i przykrego zapachu. Zapewnia długotrwałe uczucie świeżości.
Nie zawiera parabenów, alkoholu i barwników. Bez zapachu. Nie pozostawia śladów na ubraniu.
SPOSÓB UŻYCIA
Używać przez 2-3 dni na noc, na czystą i suchą skórę pod pachami. Następnie stosować 1-2 razy w tygodniu. Nie należy aplikować preparatu powtórnie rano. Nie stosować na skórę podrażnioną i po depilacji.
 
Blokera używam raz w tygodniu i dla mnie jest to naprawdę rewelacyjny produkt. Redukuje pocenie naprawdę do minimum. Świetnie się sprawdza np. przed jakąś ważną okolicznością, spotkaniem, egzaminem... Żaden stres nas nie zawstydzi;)

Kolejny produkt to kokosowe mleczko pod prysznic. Jego zapach totalnie podbił moje serce. Podczas kąpieli czuję się jak w luksusowym spa i mogę się naprawdę świetnie zrelaksować. Zapach jest tak cudowny że ma się ochotę na jakiś pyszny kokosowy deser. Dodatkowo świetnie nawilża i zapach bardzo długo utrzymuje się na skórze. Widziałam też to mleczko u kilku blogerek więc same wiecie jak ten zapach działa na zmysły;).
 

Producent:
 
Działanie:
-Zmi
ękcza, wygładza oraz wyraźnie uelastycznia skórę
.
-Wykazuje skuteczne dzia
łanie ochronne na naskórek. -Intensywnie nawilż
a i zapobiega nadmiernej utracie wody.
-Zawiera delikatne sk
ładniki myjące pochodzenia roś
linnego.
-Dzia
ła łagodnie na skórę, nie wysusza jej i nie powoduje podrażnień
.
-Nie narusza naturalnego pH oraz warstwy ochronnej naskórka. kokosowa terapia skóry lipidy z orzecha kokosowego podobne do substancji zawartych w skórze, zapewniaj
ą wysoką efektywność ochrony warstwy lipidowej naskórka. Źródło NNKT bogatych w kwasy omega3 i omega6 niezbędnych do prawidłowego odżywienia i nawilżenia skóry. D-panthenol głęboko i trwale nawilża oraz skutecznie łagodzi podraż
nienia.

kokosowa terapia zmys
łó
w
zapach mleczka kokosowego zapewnia przyjemne uczucie
świeżoś
ci i podnosi komfort stosowania.

SPOSÓB U
Ż
YCIA
Do mycia ka
żdego rodzaju skóry stosować niewielką ilość mydła. Przygotowuje skórę do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych.

Następne zapachowe cudeńko to masełko do ciała. Wcześniej miałam w formie mleczka teraz zaś udało mi się jedynie dostać masło. Niestety ta seria kokosowa u mnie jest bardzo trudno dostępna:(. Ale przechodząc do masła. Jest obecnie moim numerem jeden z fajnym składem. Świetnie nawilża, ujędrnia skórę, regeneruje, nie uczula. Stosując je po kąpieli mleczkiem dodatkowo podkreśla zapach kokosa i utrzymuje się on do samego rana. Przez całą noc przepiękny zapach utrzymuje się w naszej sypialni i z tym zapachem budzę się rano. Nie miałam jeszcze nic co tak naturalnie pięknie pachniało i tak długo.

Producent:
*tytuł Doskonałość Roku 2008 przyznany przez magazyn Twój Styl Uzupełnia niedobory lipidów, regeneruje naturalną barierę ochronną, wyraźnie poprawia elastyczność i miękkość naskórka. Pozostawia skórę delikatną i aksamitną w dotyku.

kokosowa terapia skóry lipidy z orzecha kokosowego podobne do substancji zawartych w skórze, zapewniaj
ą wysoką efektywność ochrony warstwy lipidowej naskórka. Źródło NNKT bogatych w kwasy omega3 i omega6 niezbędnych do prawidłowego odżywienia i nawilżenia skóry. witamina E - witamina młodości” kokosowa terapia zmysłó
w
zapach mleczka kokosowego zapewnia przyjemne uczucie
świeżoś
ci i podnosi komfort stosowania.

SPOSÓB U
Ż
YCIA:
Wmasowa
ć grubą warstwę preparatu w oczyszczoną skórę ciała, pozostawić do wchłonięcia.
 
Ostatnie produkty to domowa mikrodermabrazja i peeling enzymatyczny.
 
Mikrodermabrazję nazwałabym raczej bardzo drobniutkim delikatnym peelingiem ma formę drobnitko zmielonego piasku. Produkt jest delikatny ale i za razem bardzo dobrze ściera martwy naskórek.Używam raz w miesiącu.
 
Peeling enzymatyczny używam częściej od poprzednika gdyż świetnie się sprawdza przy mojej wrażliwej cerze. Enzymy delikatnie ale skutecznie rozpuszczają martwy naskórek i możemy cieszyć się gładką buzią:)
 
Bardzo polecam Wam te produkty.
A wy macie swoich faworytów z tej marki?

Przypominam Wam kochane o grupie makijażowej... Serdecznie zapraszam:)
https://www.facebook.com/groups/470214533087777/

niedziela, 3 listopada 2013

Grupa dla makijażystek...Serdecznie zapraszam:)

Witam Was Kochane...
Postanowiłam założyć na facebooku grupę dla dziewczyn ,które interesują się makijażem. Dzięki temu będziemy mogły wymieniać się ważnymi informacjami dotyczącymi tej dziedziny... Serdecznie Was zapraszam:).
 

sobota, 2 listopada 2013

Makijaż na imprezę... dolna powieka na pierwszym planie.

Witam Was Kochane!
Dzisiaj wybieram się na imprezę i przychodzę do Was z fajną propozycją makijażową. Tym razem postanowiłam skupić się na dolnej powiece i maksymalnie uwydatnić oko i podkreślić kolor oczu:)

Do makijażu użyłam:
Bazę pod makijaż Loreal
Podkład Revlon Colorstay
Korektor Flormar
Puder sypki Manhattan
Bazę pod cienie Avon
Paletki sleek V1 i Sunset... (kolorki niebieskie i czarny do kreski).
Brązer Make Up Academy
Pomadka Revlon


Mam nadzieję że moja propozycja przypadnie Wam do gustu:) 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...