Obserwatorzy

środa, 19 czerwca 2013

Paczka od Eveline

Cześć Dziewczyny!
Ostatnio dostałam maila od Eveline z informacją ,iż wylosowali mojego bloga do testów i czy jestem chętna przetestować ich kosmetyki..Oczywiście się zgodziłam a dzisiaj zostałam mile zaskoczona.

Do przetestowania dostałam pięć naprawdę fajnie zapowiadających się produktów. Idealnie stworzonych do mojej wrażliwej skóry. 

A więc w paczuszcze znalazłam:
-Krem do depilacji wzmacniający do skóry wrażliwej
-Podkład kryjąco-matujący 
-Płyn micelarny
-Olejek do opalania
-Krem intensywnie regenerujący dla skóry bardzo suchej

Jesteście ciekawe któregoś z tych produktów? To zrecenzuje go jako pierwszy:)
I czy któraś też dostała paczuszkę?:)
Piszcie:).

Cocoa Butter Cream!

Cześc Kochane!
Dzisiaj przychodzę do Was z moim totalnym odkryciem jakim jest to masełko kakaowe.

Masełko ma na zadaniu wygładzić naszą skórę, złagodzić suchość i znacznie poprawić jej kondycje.
Zacznę od tego że przepięknie pachnie, kiedy odkręcam wieczko mam ochotę po prostu je zjeść.
Lubie takie produkty w formie maseł bo tylko takie są w stanie odpowiednio nawilżyć moją skórę.
 
Masełko to faktycznie świetnie nawilża, skóra po jego aplikacji jest ukojona i sprężysta.
Najlepiej jest go nakładać po kąpieli, dodatkowo blokuje wilgoć w naszej skórze więc skóra z tego jeszcze bardziej korzysta.  Masełko dostałam od mamy które kupiła w UK... Cena jest naprawdę śmieszna za 500ml produktu i po za tym świetna jakość. Moja skóra zakochała się w tym produkcie .
Mam wiele wysoko pułkowych balsamów jednak zawsze te tańsze przebijają swoją jakością droższe. Może to jest tak że od tych drogich wymaga się cudów na kiju i wtedy najszybciej o nasze rozczarowanie?... Od tanich nie wymagamy zbyt wiele i może dlatego potrafią nas najbardziej miło zaskoczyć?
I nie patrzcie na zużycie jakie jest na zdjęciu...bo mam manie robienia produktom zdjęć jeszcze zanim je użyje:P.
Więc jeżeli jesteście w UK to koniecznie musicie je mieć:) .



A wy jakie polecacie produkty do nawilżenia ciała?

wtorek, 18 czerwca 2013

Mój sposób na kolorową kreskę

Cześć Dziewczyny!
Często widzę na Waszych blogach posty dotyczące kolorowych eyelinerów i dla niektórych z Was znalezienie tego idealnego jest nie lada  wyzwaniem. Ja znalazłam świetny sposób na kolorowe kreski bez nadzwyczajnych poszukiwań na drogeryjnych półkach! Skorzystałam z tego co już posiadam. A mianowicie jestem od dawna zauroczona cieniami ze sleeka i tym jaką mają pigmentację i trwałość więc postanowiłam to wykorzystać.

Do tego celu użyłam niebieskiego cienia z paletki SUNSET która posiada przebajeczne kolorki idealnie nadające się do fantazyjnych kreseczek. Ta paletka ze wszystkich ma również najbardziej napigmentowaną czerń która również świetnie może zastąpić czarny eyeliner.

Cieni w tym przypadku używamy na mokro. Czyli nabieramy je lekko zwilżonym pędzelkiem i tworzymy nasze arcydzieło:). Ważne jest też aby dobrać idealny pędzelek, który nam całą czynność ułatwi. Zdecydowanie nie sprawdzi się bardzo miękki pędzelek który będzie wyjeżdżał nam z cieniem na boki i porobimy sobie kleksy. Warto więc zwrócić uwagę na to aby pędzelek nie był twardy jak drut, on ma być przyjemny w dotyku jednak ma nie poddawać się naszemu oporowi czyli włosie ma sterczeć sztywno kiedy je dociśniemy ręką, pędzelek musi być skośny czyli lekko ścięty. Jeżeli na taki właśnie trafiłyście i taki posiadacie to macie pędzelek do tego stworzony. Jeżeli jednak nie radzicie sobie z kreską i macie problemy podczas aplikacji poszukajcie tego idealnego a z pewnością nawet początkujące dziewczyny stworzą idealną kreskę i to zapewniam.

Oczywiście niczego Wam nie narzucam. Jeżeli wolicie tradycyjne eyelinery to używajcie takich:).
To jest mój sposób i jeżeli jesteście zainteresowane to fajnie można poeksperymentować:).

A o to moja kreseczka:)


 Dajcie znać czy też wykorzystujecie cienie do tych celów i jak się u Was spisały:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...