Obserwatorzy

czwartek, 14 marca 2013

Walka z trądzikiem - Drożdże



Już nasze prababki wiedziały, że na pryszcze najlepsze są drożdże. Wiedziano też o tym w Egipcie za czasów faraonów, gdzie dbające o gładką cerę pięknisie spożywały je z apetytem. Współczesna nauka również nie lekceważy ich leczniczych właściwości i zaleca drożdże jako lekarstwo przy różnych schorzeniach, np. przy pewnych chorobach skóry, cukrzycy, stanach zapalnych nerwów, rwie kulszowej i oczywiście przy trądziku.
Jak wiadomo drożdże należą do ogromnej rodziny grzybów. Rozmnażają się przez pączkowanie tak szybko, że z tego tempa ich rozwoju wzięło się powiedzenie "rosnąć jak na drożdżach". Ale na tym nie kończą się ich zalety. Drożdże też mają duże właściwości odżywcze. Zawierają witaminy z grupy B, estergol (prowitamina D), węglowodany, białka i trochę tłuszczów. Ponadto - mnóstwo związków mineralnych, bardzo potrzebnych nam mikroelementów, np. chrom i selen zawierają też wapń.

Dzisiaj chciałam zaprezentować Wam maseczkę jaką wykonuje dwa razy w tygodniu.
Maseczka ma za zadanie oczyścić naszą skóre i pory i dostarczyć wzystkiego co najlepsze w drożdzach oraz rozjaśnić.

 Przegotowanie jest bagatelnie proste: 
Ćwiartka drożdży + 1 łyżka ciepłego mleka. 
Następnie papkę nakładamy na oczyszczoną wcześniej
 twarz i pozostawiamy na 15 minut, po czym zmywamy.
Najlepiej jest wtedy nie robić żadnych:P min ,nie śmiać się gdyż 
maseczka bardzo ściąga a 
jak doprowadzimy do popękania jej to bardzo 
wtedy niekomfotrowo się ją trzyma.



Ja jak pisałam wcześniej używam kremu z vichy który bardzo poprawił stan mojej cery i ją rozjaśnił więc nie mogę dokładnie potwierdzić działania maseczki w tym kierunku. Opinie są zadowalające i większość ludzi uporała sie z zaskórnikami i trądzikiem. Napewno w jakiś sosób ta maseczka wspoogła moja kuracje. Drożdze w takiej formie napewno mniej uczulają niż kupione gotowe maseczki. Jestem alergiczką i naprawdę moge je polecic gdyż moja buzia jest coraz ładniejsza:). Ja nie miałam nigdy trądziku mimo to uważam że maseczka dostarcza nam cennych składników i ładnie wygładza więc warto ją stosować nawet jeżeli nie macie problemów z trądzikiem:).

A Wy używałyście? Jak się drożdże sprawdziły u Was?:)

środa, 6 marca 2013

Makijażyk:)


Dzisiaj chciałam zrobić makijaż w klimacie bardziej wiosennym gdyż za oknem unosi się już cudowny jej zapach a ptaki dają już o niej znać. Wyszło wyszło jednak bardziej w strone jesieni niż wiosny,ale efekt końcowy i tak mi się spodobał:).

Przepraszam że nie pokaże jak wykonać makijaż krok po kroku ale mój aparat ostatnio nie chce ze mną wspópracować.




Kosmetyki którymi wykonałam ten makijaż to:

krem vichy normaderm
podkład-Loreal true match
korektor-flomar
baza pod cienie- virtual
biała kredka- Nyx
oczy-Sleek SUNSET
bronzer-Sunkissed
rozświetlacz-sleek
usta-farbka sleek WINX
maskara-Rimmel

poniedziałek, 4 marca 2013

Recenzja SLEEK

Jak ostatnio pisałam miałam przyjemnosć przetestować kosmetyki ze sleeka ,które dostałam od alledrogeria.pl. Jestem bardzo wdzieczna za paczuszkę.

A więc zaczynamy:)

-Sleek Makeup Ultra Matte i-Divine V2 Darks - Paleta 12 cieni


Ta paletka odrazu podbiła moje serce. Jest to njbardziej napigmentowana paleta ze sleeka. Wszystkie cienie są matowe.Zasadniczo miewałam różne podejście do cieni matowych gdyż nie miałam z nimi miłych doświadczeń...Blakły,albo wogole nie było ich widać na powiece. Jednak ta paletka mnie bardzo mile zaskoczyła. Cienie są bardzo aksamitne co pozwala ładnie pracować z pędzelkami i ładnie utrzymują się na powiece przez cały dzien lub przez całonocną impreze:). Sa bardzo napigmentowane jak już wspomniałam, wystrczy tylko musnać pędzelkiem aby wydobyć intensywny kolorek. Każdy się zachwycał moim makijażem który wykonałam tymi kosmetykami więc oczywiście jestem jak najbardziej na plus.



-Sleek MakeUp Face Form - Zestaw do konturowania-Rozświetlacz, brozner oraz róż w jednej paletce.

Dość długo miałam ochotę kupic ten zestwik więc poczułam ogromną radość kiedy zobaczyłam go w paczuszce. Zestaw sklada się z matowego bronzera nie zawierającego żadnych drobinek, roświetlacza i przepięknego opalizujacego różu. Nie wyobrażam sobie teraz makijażu bez tego trio. Kolorki są ładnie napigmentowane jednak nie zrobimy sobie nimi brzydkich placków wiec mogą sobie zakupic ten zestwik nawet te kobietki które nie zajmuja sie na codzień mkijazem. Napewno nie zrobicie sobie krzywdy a wydobedziecie za to wszystkie swoje najlepsze atuty:). Jestem bardzo zadowolona z tego produktu.



-Sleek Makeup True Colour Lipstick - Szminka do ust kolor-stiletto



Zacznę od tego ,że nigdy nie lubiłam siebie w czerwieni. Ogólnie przeszkadzało mi wszystko co nakładałam na usta. Jednak przeglądając makijaże coraz bardziej zaczeły podobać mi się czerwone usta ale oczywiście tylko na modelkach. Samej siebie nadal nie wyobrażałam sobie w tym wydaniu. Ale kiedy dostałam do przetestowania ta pomadkę postanowiłam zaszaleć:). Pomadka jest lekka i zupełnie matowa co pozwala na komfort w noszeniu jej. Nie lepi się i bardzo długo utrzymuje na ustach. Kolor jest bardzo intensywny... Co najważniejsze czułam sie w niej bardzo sexi;).



-Farbka do ust - Sleek Pout Paint Minx

Farbka w tym kolorku jest bardzo delikatna w sam raz do makijażu dziennego. Konsystencja dość trudna do nakładania więc najlepiej jest ją delikatnie wklepać paluszkiem aby nie powstawały smugi. Fajnie nawilża usta ,mam wrażenie jakby zawierała jakiś olejek. Ogólnie nie mam zastrzeżeń :). Na pewno świetnie sprawdzi się latem:)

A oto dwa makijaże wykonane tymi kosmetykami:)
Dodam tylko że na matową czerwoną pomadkę nałożyłam odrobinkę farbki aby nadać makijażowi blasku:).



Bardzo dziękuję za współprace dla ALLEDROGERIA.PL:)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...