Obserwatorzy

czwartek, 16 maja 2013

...KONKURS...

Witam Was moje kochane... W końcu jestem i tak jak obiecałam ruszamy z konkursikiem:)
A więc pokazuje nagrodę:)
 W skład zestawu wchodzą kosmetyki Avon :
-Lakier do paznokci koralowy
-Pomadka
-Tusz do rzęs infinitize (nowość)
-Brzoskwiniowy róż do policzków (kolor brzoskwini jest przepiękny ,niestety aparat oszukał kolor!) (nowość)
Nie wszystko lubie z tej firmy bo bubli jest dużo ale są też perełki które uwielbiam.

Pomadkę posiadam taką samą i w tym samym kolorku oraz tusz więc pokażę na swoich jak to wygląda:) Wybrałam dla Was to co sama lubie:) Kosmetyki są fabrycznie zapakowane.


 Zasady konkursu są następujące:
-Obserwuj publicznie mojego bloga
-Polub moją stronę na FB tutaj
-Poinformuj innych o konkursie wystawiając pierwsze zdjęcie które dodałam na samej górze z datą w swojej kolumnie bocznej(pamietajcie o linku przekierowującym;))
-Udostępnij informację o rozdaniu na FB tutaj
-Napisz w komentarzu swoją propozycję makijażu rodem z rajskiej wyspy... Zdajcie się na swoją wyobraźnię... nie ma żadnych zasad:)
-Jeżeli chcesz zwiększyć swoje szanse ,możesz wykonać makijaż na sobie ,koleżance i zdjęcie makijażu wysłać mi na mojego maila ariel54@wp.pl ze zgodą na publikację. Zdjęcie umieszczę w poście powiadamiającym o wynikach:)

Nie musicie jednak ściśle trzymać się zasad jeżleli nie macie np konta na FB to nie musicie udostępniać informacji czy też polubić...to wszystko możecie wykonać tylko w celu zwiększenia swojej szansy i fajnie gdyby w konkursie wzieło udział więcej osób, przymusem więc to nie jest:)
Jednak fajnie gdybyście byli publicznymi obserwatorami bloga no i najważniejszy jest dla mnie makijaż:)

A więc dla ułatwienia podam Wam szablon co zamieścić w komentarzu:
Obserwuję jako:
Lubię na FB:Tak jako/Nie
Informacja na FB:Tak/Nie
Informacja na pasku bocznym: Tak link/Nie
Moja odpowiedz na pytanie konkursowe:...
Zdjęcie wysłałam jako: Email lub nazwa jaką email będzie podpisany/Nie

Konkurs trwa do  do 10 czerwca... Zwyciężczynię wybiorę w ciągu czterech dni od zakończenia konkursu po czym wyślę nagrodę:).
Zgłoszać możecie się od teraz a zdjęcie przesłać później...nie ma z tym żadnego problemu:)
A więc dziewczynki...do dzieła:)
Zgłaszajcie się żeby wogóle zabawa doszła do skutku:)
Wygra najlepsza:).

UWAGA!
Pod uwagę będę brała tylko prace związane z tematem.

Kosmetyki nie są sponsorowane...kupiłam je dla Was sama:).
 

wtorek, 7 maja 2013

Moje wymęczone denko


Cześć dziewczyny!


Jak widać zużywanie do końca produktów nie jest moją mocna stroną. Szybko sie nudze i ciągle dokupuje coś nowego. Jednak tym razem się przycisnęłam i zuzyłam już naprawde to co mogłam. Jednak trwało to dosyć długo.

Pierwszy produkt to perfum z Avonu - Herve Leger
Na początku byłam zachwycona tym zapachem a raczej zapachem strony w katalogu...jest świetny na wieczorne wyjścia. Nie mniej jednak jestem taka osobą której zapachy najszybciej się nudza. Po kilku dniach użytkowania czegoś poprostu mi to brzydnie czy to perfum, balsam czy płyn do kąpieli poprostu wszystko. Dlatego może tak dużo rzeczy gromadze i każdy używam w zalezności od nastroju. Sam perfum był ok jeszcze ciutke go jest na dnie ale nie mogę go niestety wymęczyc. Jest bardzo kobiecy i zmysłowy... jednak w katlogu zapach był bardziej atrakcyjniejszy kiedy jednak go wypróbowałam w prawdziwej okazałości to się troszke zawiodłam.

Kolejny produkt to mikrodermabrazja z ZIAI którą można wykonać w warunkach domowych. Jest to bardzo fajny produkt. Działa jak delikatny peeling i w łagodny sposób pozbywamy się martwego naskórka. Bardzo dobrze się u mnie spisała.

Trzeci produkt to maska ziołowa Wax - Ją naprawde długo męczyłam aż wymęczyłam. Produkt średni, bez żadnych rewelacji. Nie zauważyłam aby kondycja moich włosów poprawiła się po tym produkcie,bardzo obciązała moje włosy.

Czwarty produkt to maseczka z Avonu z olejkiem arganowym- Nie lubie z Avonu tego typu produktów jednak ta maseczka miło mnie zaskoczyła. Fajnie nawilżała włosy, były śliskie i bardzo fajnie się układały. Napawde polecam jeśli jeszcze nie miałyście:)

Piąty produkt to szampon z Avonu z olejkiem arganowym - Również fajny jak i maseczka. Dobrze mył , nie obciążał włosów, włosy nie były po nim tępe. 

Kolejny podukt to krem stopniowo brązujący z Neutrogeny do twarzy. Fajny kosmetyk na lato kiedy chcemy nadać cerze trochę kolorku. Nie uczulał mnie , nie robił plam, nie miałam pomarańczowej twarzy tylko naturalny kolor opalenizny. Jedyny minus to specyficzny zapach który charakteryzuje wszystkie produkty tego typu.


Szósty produkt to szampon Loreal z omega 6 który ma sprawić ,że nasze włosy nie będą wypadać a także maja nam się zagęścić. Szampon faktycznie spełnia oczekiwania jednak nie od razu. Pierwsze efekty zobaczyłam dopiero po dwóch miesiącach ...Włosy już tak nie wypadały ,stały się grubsze i miałam mnóstwo śmiesznych baby hair... Kiedy ściełam włosy i te nowe stały się dłuższe to faktycznie teraz widzę różnice i jest ich więcej.

Następny rodukt to odżywka do włosów z Ziai - Napewno nie odbudowuje intensywnie jak obiecuje producent. Na moje włosy nie podziałała wogóle... Używałam jej tylko jak się spieszyłam aby tylko zmiekczyc te wlosy po szamponie. Bez rewelacji poprostu.

kolejny produkt to żel pod prysznic Nivea. Lubie zapachy jakie wypuszcza ta firma. Ogólnie lubie ich kosmetyki są bezpieczne i jak najbardziej im ufam. Zel ma fajne rozpuszczajace perelki z olejkiem. Fajnie nawilżał i fajnie pachniał. Wiecej nie wymagałam:).

Ostatni produkt to podkład meybeline... Był ulubionym swojego czasu. Fajnie kryje,daje bardzo naturlne wykończenie. Po piątym opakowaniu zaczął mnie uczulać i przestałam do niego wracać.

Nie jest tego dużo... Dużo to dopiero muszę wyczerpać bo jest co. Ale kiedy mi się to uda to nie wiem. Jednak teraz bardziej jestem rozważna przy zakupie czegokolwiek. Bo już nie bawią mnie produkty stojące nie nadające się do użytku ,zagracające miejsce w mojej łazience. 

Przez kilka dni mnie nie będzie bo przygotowuje się do egzaminów. Powróce od razu z konkursem i poświęce na to wiecej czasu i poodwiedzam Was na spokojnie:)




poniedziałek, 6 maja 2013

Pomadka nablyszczajaca Avon

Cześć kobietki!

Dzisiaj chciałam Wam troszkę opowiedzieć o najczęsciej używanej obecnie przeze mnie pomadce. Jestem takim typem ,który nie lubi miec nic na ustach a jeżeli juz to uwielbiam wszelakie odcienie koralu czy tez nudziaki:). Tą pomadke kupiłam na promocji dla konsultantek więc trafiłam na okazje oraz kolorek który lubie. Pomadka dość dobrze nawilża usta co u mnie jest bardzo ważne . Po nałożeniu bardziej przypomina błyszczyk niż pomadkę ale mi to nie przeszkadza.Nie zbiera się w załamaniach,zawiera delikatne drobinki. Jednak musze podkreslic iż nie jest trwała. Bardzo mi się podoba ,i fajnie po niej wyglądają moje usta ale koloru po dwudzistu minutach nie widać a to może być dla niektórych ogromna wada. A ja chyba własnie dlatego po nia tak czesto siegam:). Kolorek znika ale usta są nawilżone i wyglądają bardzo naturalnie zarumienione. Ostatnio lubie się właśnie w takim looku... Kreska ,koralowy róż na policzkach i ten delikatny koralek na ustach...Idealny makijaz na lato:). 

Uwazam że pod względem trwalości to najsłabsza ze wszystkich jakie z tej firmy posiadam. Więc jeżeli stawiacie na mocne, żywe kolory to nie dajcie się zwieść temu co widzicie w opakowaniu. Ja dalej bede po nia siegac w celu wykonania delikatnego make up'u ale napewno nigdy więcej jej nie kupie. W tej cenie mozna kupic naprawde o niebo lepsze pomadki. Ale plus za mega nawilżenie którego nawet balsamy mi nie gwarantują:) Tej recenzji miało wogóle nie być, ale te pomadki dobrze się sprzedają ''za pierwszym razem'' a poźniej jest niestety rozczarowanie. Więc warto abyście się zastanowiły zanim wpadnie w Wasze łapki:).

 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...